czwartek, 3 czerwca 2021
poniedziałek, 3 maja 2021
Joanna Domańska "Budzenie drzew"
Niektóre debiuty zasługują na rozgłos. Gdy piszę tę opinię, książka Joanny Domańskiej w mediach niemal nie istnieje. W serwisie Lubimyczytac.pl ma jedną recenzję i pięć ocen. Na Instagramie zaledwie trzy razy pojawia się #budzeniedrzew. Zachęcam Was do zapoznania się z tym tytułem. To niewielka książeczka, ale ładunkiem emocjonalnym mogłaby oddzielić kilka pozycji. Jej lektura jest początkowo podejrzanie łatwa i przyjemna. Jednak im dalej w las, tym więcej drzew się budzi. Także tych, które były świadkami naszych, osobistych historii. Czytasz Domańską, czujesz Domańską i jej bohaterkę, a potem analizujesz swoje własne życie. I dochodzisz do wniosku, że o niektórych wydarzeniach lepiej było nie pamiętać.
sobota, 3 kwietnia 2021
C. S. Lewis "Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa"
Wymyśliłam sobie, że w 2021 roku nadrobię kilka tytułów, na
które do tej pory nie miałam czasu, chęci lub sił, a także takich, które
czytałam dawno temu i niemal nic z nich nie pozostało w mojej pamięci. I tym
sposobem mam za sobą pierwsze spotkanie ze światem Narnii, wykreowanym przez
C.S. Lewisa, kochanym nie tylko przez najmłodszych.
poniedziałek, 18 stycznia 2021
Jay Anson "Amityville Horror"
Amityville to wieś w amerykańskim hrabstwie Suffolk, o której głośno stało się w świecie w 1977 roku, gdy Jay Anson wydał reportaż o rodzinie Lutzów. Rodzina ta zamieszkała w domu przy 112 Ocean Avenue, gdzie kilkanaście miesięcy wcześniej rozegrała się tragedia: Ronald DeFeo Jr. zabił swoich rodziców oraz czwórkę rodzeństwa - dwóch braci i dwie siostry. Wszystkich zbrodni dokonał w jedną noc, każda z ofiar zmarła w domu. Ponad rok później zamieszkała w nim wspomniana rodzina Lutzów, czyli George, jego żona Kathy oraz trójka dzieci. Niemal od razu zaczęli doświadczać obecności czegoś nadprzyrodzonego, co rzekomo związane było z dramatycznymi wydarzeniami, jakie miały w tym domu miejsce.
niedziela, 27 grudnia 2020
Ewa Winnicka "Był sobie chłopczyk"

Niektóre reportaże potrafią zszargać nerwy. Tak jest z książką "Był sobie chłopczyk" Ewy Winnickiej. Nie mogę powiedzieć, żeby czytało się ją lekko, bo tematyka na to nie pozwala. Jest w niej jednak coś, co nie pozwala się od niej oderwać, coś co sprawia, że czyta się dalej, chociaż co chwila na usta ciśnie się przekleństwo. Czy zszokowała mnie sama zbrodnia? Nie, bo wiem że ludzie są zdolni do wszystkiego. Co więc sprawiło, że poczułam złość i obrzydzenie?
sobota, 28 listopada 2020
Tomasz Sobieraj "Kiosk na środku rzeki"
Bez owijania w bawełnę powiem, że z pewną dozą niechęci podchodzę do tytułów, które ukazują się dzięki self publishingowi, a właśnie w tego rodzaju działalności specjalizuje się wydawnictwo Novae Res. Zbyt często okazuje się, że debiutanci decydujący się na wydanie książki własnym kosztem po prostu nie są jeszcze gotowi na pokazanie światu swoich utworów. Są pisarzami, ale jeszcze nie w tej fazie, w której warto swoje prace pokazać czytelnikom. Warsztat jeszcze nie ten, albo po prostu zwykłe grafomaństwo…
środa, 25 listopada 2020
Karl Ludvigsen "Ferdinand Porsche. Ulubiony inżynier Hitlera"
Porsche. Mało kto myśli, widząc ten wyraz, o człowieku. Większość ludzi pomyśli raczej o samochodzie. Rozpalone wyobraźnie będą pracować na najwyższych obrotach przerzucając obrazki najpopularniejszych i najbardziej luksusowych modeli – 911, Cayman, Cayenne… Porsche to dzisiaj przede wszystkim marka. Nie wzięła się jednak znikąd. Posiada swoje korzenie, dobrze udokumentowane i warte prześledzenia. Jeszcze ciekawsze od historii samego przedsiębiorstwa samochodowego zdaje się być życie Ferdinanda Porsche. Mamy okazję się z nim zapoznać, a wszystko dzięki książce napisanej przez Karla Ludvigsena.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




