Było to tak: chłopiec mój kupił sobie konsolkę. PlayStation czy inne cholerstwo. Do sprzętów pod prądem podchodzę ostrożnie, bo ani one nie lubią się ze mną, ani też ja za nimi nie przepadam. Granie mnie nie kręci, częściej obserwuję niż sama łapię za pada. Ale nowe kusi, nęci i korci. Skoro sama nie grywam, to popatrzę, jak robią to inni, co umożliwia oglądanie graczy poprzez aplikację "Na żywo z Play Station". Kilka znanych mi tytułów, kilka nieznanych, tu ktoś śpiewa, tam skacze, tu znowu z karabinem biega. Nudy. Aż natrafiłam na coś, co mnie mocno zaintrygowało. Popatrzyłam, nie zrozumiałam, o co chodzi. Chłopiec wraca z pracy. I rozmawiamy:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą silent hill. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą silent hill. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 1 marca 2015
Remember: 204863, czyli P.T.
Było to tak: chłopiec mój kupił sobie konsolkę. PlayStation czy inne cholerstwo. Do sprzętów pod prądem podchodzę ostrożnie, bo ani one nie lubią się ze mną, ani też ja za nimi nie przepadam. Granie mnie nie kręci, częściej obserwuję niż sama łapię za pada. Ale nowe kusi, nęci i korci. Skoro sama nie grywam, to popatrzę, jak robią to inni, co umożliwia oglądanie graczy poprzez aplikację "Na żywo z Play Station". Kilka znanych mi tytułów, kilka nieznanych, tu ktoś śpiewa, tam skacze, tu znowu z karabinem biega. Nudy. Aż natrafiłam na coś, co mnie mocno zaintrygowało. Popatrzyłam, nie zrozumiałam, o co chodzi. Chłopiec wraca z pracy. I rozmawiamy:
Labels:
gra komputerowa,
gry,
horror,
konsola,
morderstwo,
p.t.,
Papierowy Morderca,
play station 4,
pozostałe,
ps4,
recenzja,
recenzje,
silent hill,
silent hills
Subskrybuj:
Posty (Atom)