Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść kryminalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść kryminalna. Pokaż wszystkie posty
piątek, 29 października 2021
piątek, 15 października 2021
Andrea Camilleri "Świetlne ostrze"
„Świetlne
ostrze” to kolejna część serii kryminałów o przygodach
komisarza Salvo Montalbano. Jej akcja dzieje się w fikcyjnym
Sycylijskim miasteczku Vigata. Stróż prawa jest coraz starszy,
niekiedy bardziej marudny, zaczyna mu brakować cierpliwości, także
do siebie. Zmiany są nieuniknione, a jeśli ktoś już miał
przyjemność wcześniej z Salvo się spotkać, to przyjmie je z
uśmiechem.sobota, 28 listopada 2020
Tomasz Sobieraj "Kiosk na środku rzeki"
Bez owijania w bawełnę powiem, że z pewną dozą niechęci podchodzę do tytułów, które ukazują się dzięki self publishingowi, a właśnie w tego rodzaju działalności specjalizuje się wydawnictwo Novae Res. Zbyt często okazuje się, że debiutanci decydujący się na wydanie książki własnym kosztem po prostu nie są jeszcze gotowi na pokazanie światu swoich utworów. Są pisarzami, ale jeszcze nie w tej fazie, w której warto swoje prace pokazać czytelnikom. Warsztat jeszcze nie ten, albo po prostu zwykłe grafomaństwo…
wtorek, 20 października 2020
Paweł Fleszar "Powódź"
Powódź nawiedza Kraków. Nieustający deszcz, podnoszący się stan Wisły, widmo paraliżu miasta. Szarówka, przygarbieni pod parasolami przechodnie, ciągłe korki i strach przed wielką wodą. Wrażenie nieuchronnej katastrofy towarzyszy bohaterom i czytelnikowi i potęguje niepokój. W tych niesprzyjających warunkach pogodowych samobójstwo popełnia Jakub - czterdziestoletni mężczyzna o specyficznej wrażliwości, miłośnik rockowych brzmień. Dawny przyjaciel Krisa, obecnie żołnierza, któremu trudno uwierzyć w samobójczą śmierć Jakuba. Pozostawiony przez niego list pożegnalny został napisany na odwrocie fotografii tajemniczej Zuzy. Kim jest Zuza? Jaki ma związek ze śmiercią Jakuba? Co skłoniło mężczyznę do targnięcia się na własne życie?
czwartek, 17 września 2020
Adam Ubertowski "Kolekcja Ringelmanna"
Współcześni twórcy kryminałów prześcigają się w pomysłach coraz bardziej oryginalnego głównego bohatera – czy to przestępcę, czy to detektywa. Do rywalizacji stanął także Adam Ubertowski, któremu nie wystarczyła wizja policjanta, agenta FBI, prywatnego detektywa czy profilera. W „Kolekcji Ringelmanna” poszedł o krok dalej i detektywem-amatorem uczynił metateoretyka – światowej sławy specjalistę od układania wielopiętrowych konstrukcji pojęciowych, doktora Figlona. Postać jest to tyleż fascynująca, co zabawna. Z bohaterem tym poczułam się związana od pierwszych stron powieści. Z uśmiechem na ustach odczytywałam pełne dziecięcej naiwności wnioski dotyczące dość błahych elementów codziennego życia. Figlon to niewątpliwie człowiek niezwykle inteligentny, szanowany w środowisku naukowym, a przy tym megaloman, przekonany o swojej wyższości nad innymi odludek, którego do działania pcha przede wszystkim obietnica pochwał. Doktor Figlon, pomimo swoich wad, nie daje się nie lubić. To taki typ introwertyka, który pomimo tego, że zraża do siebie ludzi, wciąż jest nimi otoczony i jest przez nich bardzo pozytywnie postrzegany.
piątek, 4 listopada 2016
Anatomia Literackich Zbrodni 12. Dlaczego retro nie idzie do lamusa?
Pomysł wzięcia na warsztat kryminałów retro chodził za mną już od dawna. Niestety, nie posiadam wielkiego doświadczenia w odbiorze polskich powieści tego gatunku – chyba ciągle do niego dorastam i jak do tej pory jedynym autorem, który naprawdę mnie porwał, był Marcin Wroński. Do innych autorów miałam wiele podejść, mniej lub bardziej udanych, ale ostatecznie nie udało mi się z żadnym z nich związać na dłużej. Mimo wszystko uważam, że warto o kryminale retro nie tylko rozmawiać, ale też tworzyć go i czytać.
sobota, 8 października 2016
Jørn Lier Horst "Szumowiny"
Horst po raz piąty. Niezmiennie w formie. Czytanie jego powieści to czysta przyjemność. "Szumowiny" są kolejnym dowodem na to, że norweski kryminał to strzał w dziesiątkę. Dla mnie również na to, ze literatury skandynawskiej nie trzeba się bać. Medialny bum na nią po sukcesie Larssona sprawił, że zwyczajnie się jej przestraszyłam. Powieści wydawane nakładem Smaku Słowa (Horst, Henriksen, Mjaset) są na pewno lżejszego kalibru niż trylogia "Millennium", ale nie mniej interesujące i zajmujące.
czwartek, 7 lipca 2016
Artur Górski i Jarosław Sokołowski „Masa o kilerach polskiej mafii”
Do lektury książki pt. „Masa o kilerach
polskiej mafii” podeszłam z ogromnym dystansem. Do tej pory miałam
styczność tylko z kilkoma fragmentami książek z serii „Masa o…”
i wywiadami z Jarosławem Sokołowskim ps. Masa. Pokrótce też znałam
historię Masy z medialnych doniesień na temat rozbicia grupy
pruszkowskiej. Ten dosyć skromny miks informacji sprawił, że stanęłam
po stronie tych ludzki, którzy uważają, że Masa stał się gwiazdorem
budującym swój wizerunek na niechlubnej przeszłości, człowiekiem,
który dużo opowiada o czymś, co powinno raczej przypieczętować jego
status przestępcy, nie gwiazdy.
środa, 29 czerwca 2016
Małgorzata Pośpiech "Siódmy krąg"
Drugi tom trylogii „Miasteczko” Małgorzaty Pośpiech niczym nie ustępuje pierwszemu i jest co najmniej równie wstrząsający. Co najmniej, bo pomimo tego, że od mojej lektury obu tych części minęło sporo czasu, ponieważ chciałam dać sobie chwilę na przemyślenia, wciąż nie potrafię wskazać, co byłoby dla mnie trudniejsze do zaakceptowania – historia własnej rodziny, bo w moim odczuciu tom pierwszy pt. „Miasteczko” był tomem bardzo osobistym, czy historia narodu, która w „Siódmym kręgu” jest opisywana przez Pośpiech przez pryzmat życia Edmunda Pośpiecha, ojca autorki. Obie te opowieści nie pozwalają spokojnie zasnąć.
piątek, 10 czerwca 2016
Hanna Samson "Patyk"
Zaatakował
od tyłu. Jedną rękę położył mi na ustach, drugą złapał w pasie
i przyciągnął do siebie. Dyszał mi w ucho. Trwałam w potrzasku, ale…
Nie mogłam
się nie zainteresować książką, której powyższy fragment został
zamieszczony na jej okładce. Dodatkowo na ostatniej stronie widnieje
pytanie: Co się stanie, kiedy zabijesz? Miłośnik kryminałów nie
mógł obok tej pozycji przejść obojętnie.
piątek, 15 kwietnia 2016
PREMIERA - Jørn Lier Horst "Ślepy trop"
Do kolejnej wydanej w Polsce powieści Horsta zasiadłam z wielkim zaciekawieniem, ponieważ pamiętałam, jak wiele radości dały mi poprzednie trzy części serii o policyjnej pracy Williama Wistinga. Nie zawiodłam się, książka trzyma poziom, do którego się przyzwyczajam.
wtorek, 29 marca 2016
Anatomia Literackich Zbrodni 11. Nie trzeba się wstydzić kryminału
Jeszcze kilka dziesięcioleci temu tworzenie powieści kryminalnych nie było zajęciem ocenianym jako górnolotne. Także i dzisiaj można się spotkać z opiniami, że literatura kryminalna, jako forma popularna, przeznaczona dla mas, nie może być wartościowa. Trudno się z resztą dziwić – negatywna ocena, jaka w udziale przypada powieściom kryminalnym, weszła już chyba krytykom w krew, w końcu od samego początku jej istnienia określana była jako brukowa, grubiańska i przede wszystkim komercyjna. Baczny obserwator zauważy jednak, że stosunek do kryminału powoli się zmienia. Bo czy i faktycznie jest się czego wstydzić? Moim zdaniem nie, zarówno w przypadku jego czytania, jak i tworzenia.
poniedziałek, 21 marca 2016
Jeffery Deaver "Kolekcjoner skór"
Do powieści
Jeffery’a Deavera zawsze podchodzę z wielką nadzieją na dobrą rozrywkę.
Autor przyzwyczaił mnie już do tego, że Lincoln Rhyme i wiernie
towarzysząca mu Amelia Sachs będą musieli stawić czoła jakiemuś
psychopacie, który nie przestanie zabijać, póki mu się nie podłoży nogi.
Że psychopata ten będzie niebezpieczny, inteligentny i przede wszystkim
brutalny.
czwartek, 17 marca 2016
Cezary Łazarewicz "Elegancki morderca"
Jako krakowianka zainteresowana wszelkimi sprawami kryminalnymi, szczególnie tymi, których akcja działa się na moim podwórku, niejednokrotnie słyszałam o Władysławie Mazurkiewiczu. Co ciekawe, nigdy od innych mieszkańców Krakowa. Tacy już jesteśmy – nie wtykamy nosa w nie swoje sprawy, a kiedy jakaś wielka sensacja schodzi z pierwszych stron gazet przestajemy nią żyć, przechodzimy nad nią do porządku dziennego. Wydaje się, że dzisiaj nikt już nie pamięta o dawnych wydarzeniach.
wtorek, 17 listopada 2015
Anatomia Literackich Zbrodni 10. Od czego zacząć przygodę z kryminałem?
Jesień.
Wieczory zaczynają się wcześnie, poranki następują późno. Za oknem ciemno,
zimno, wieje i jeszcze do tego deszcz. Patrzysz na swoje ulubione książki.
Znasz je już na pamięć i chociaż zawsze przynoszą ci taką samą radość, nie ma
serca tego wieczoru sięgać po nie kolejny raz. Na najciekawsze nowości sezonu
przyjdzie ci jeszcze poczekać kilka tygodni - ukażą się przed świętami. Co
robić do te pory? W twojej głowie kiełkuje nieśmiały pomysł, ale nie wiesz, jak
się zabrać do jego realizacji.
Jeśli tym pomysłem jest przeczytanie jakiegoś kryminału, a nie masz doświadczenia w tym gatunku i właśnie chciałbyś to zmienić, dobrze trafiłeś. Zastanów się, jakiego rodzaju rozrywki oczekujesz od kryminału i pozwól, że pomogę ci zrobić pierwsze kroki w zapoznawaniu się z tego rodzaju literaturą. Poniższe zestawienie udowadnia, że kryminał nie musi być nudny, nawet jeśli całe życie tak ci się wydawało. Zapraszam zatem do lektury! Przed nami 8 powieści, od których warto zacząć przygodę z kryminałem!
Jeśli tym pomysłem jest przeczytanie jakiegoś kryminału, a nie masz doświadczenia w tym gatunku i właśnie chciałbyś to zmienić, dobrze trafiłeś. Zastanów się, jakiego rodzaju rozrywki oczekujesz od kryminału i pozwól, że pomogę ci zrobić pierwsze kroki w zapoznawaniu się z tego rodzaju literaturą. Poniższe zestawienie udowadnia, że kryminał nie musi być nudny, nawet jeśli całe życie tak ci się wydawało. Zapraszam zatem do lektury! Przed nami 8 powieści, od których warto zacząć przygodę z kryminałem!
niedziela, 27 września 2015
Graeme Cameron "Zwykły człowiek"
O seryjnych mordercach napisano niezliczoną ilość książek i wydawać by się mogło, że tym samym napisano o nich już wszystko. Dlatego też do książki "Zwykły człowiek" podeszłam z pewną rezerwą. Książka jednak wciąga już od pierwszych stron. Niektóre fragmenty mogą się wydać zbyt szokujące, ale to właśnie one, zestawione z prozą życia zwykłego człowieka, jakim przecież jest także i seryjny morderca, nie pozwalają na oderwanie się od tej powieści.
poniedziałek, 14 września 2015
Kristina Ohlsson, „Papierowy Chłopiec”
Szwedzki kryminał – zwykło się uważać, że z natury musi być dobry. Ja podchodzę do ukoronowanych autorów i tytułów z rezerwą. Tym razem szybko jednak skróciłam dystans i dałam się porwać opowieści.niedziela, 30 sierpnia 2015
PRZEDPREMIEROWO: Jørn Lier Horst "Poza sezonem"
"Poza sezonem" to trzecia przygoda polskich czytelników z twórczością Jørna Liera Horsta. Poprzednie części, czyli "Jaskiniowiec" oraz "Psy gończe" oceniłam bardzo pozytywnie, zmieniając swoje nastawienie do kryminałów skandynawskich. "Poza sezonem" pochłonęłam w jeden dzień i również o tym tytule mam bardzo pozytywne zdanie.
wtorek, 7 lipca 2015
Małgorzata Pośpiech "Miasteczko"
„Miasteczko” to powieść, która nie pozwala czytelnikowi przejść nad nią do porządku dziennego. To opowieść mocno frapująca, zmuszająca do zastanowienia się nad własnym miejscem w świecie. Jest bardzo mocno intrygująca i chociaż od chwili, gdy ją skończyłam czytać minęło już trochę czasu, wciąż nie wiem, czy powinno się ją klasyfikować jako powieść? Bardziej pasowałoby określenie „fabularyzowany reportaż”. Do tego bardzo mocny reportaż.
Małgorzata Pośpiech zdecydowała się w „Miasteczku” na poruszenie tematu trudnego, nie tylko dla niej, ale także dla całego polskiego społeczeństwa. Z jednej strony ona sama musiała się zmierzyć z prawdą o swoim ojcu, z drugiej pokazuje nam, Polakom, że nie wszystko jest tak jednobarwne, jak nam się wydaje. Prowadzone przez autorkę przez pięć lat prace, głównie opierające się na wizytach w archiwach i rozmowach ze świadkami, doprowadziły ją do brutalnej prawdy o człowieku, którego nigdy przy niej nie było, a który być powinien – ojca. wtorek, 12 maja 2015
Andrea Camilleri "Wiek wątpliwości"
Andrea Camilleri posiada niezwykły dar. Dar dawania ludziom radości i sprawiania im mentalnej przyjemności. Lektura jego powieści to chwila, w której czytelnik przenosi się na Sycylię i... za żadne skarby nie chce z niej wracać. Jedyny feler, jakiego mogę się doszukać w powieściach Camilleriego to to, że są one stanowczo za krótkie! Takie powieści mogłyby trwać i trwać... A może to właśnie ich objętość jest jednym z czynników decydujących o ich sukcesie i poczytności?
Subskrybuj:
Posty (Atom)













