Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 października 2021

Maurizio de Giovanni "Łzy pajaca"

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Noir sur Blanc miałam okazję zapoznać się z pierwszą częścią serii kryminałów o komisarzu Riccardim – neapolskim stróżu prawa czasów dyktatury Mussoliniego. Spotkanie uważam za bardzo udane, dlatego zapraszam Was do przeczytania - najpierw recenzji, potem książki.

piątek, 15 października 2021

Andrea Camilleri "Świetlne ostrze"

 

„Świetlne ostrze” to kolejna część serii kryminałów o przygodach komisarza Salvo Montalbano. Jej akcja dzieje się w fikcyjnym Sycylijskim miasteczku Vigata. Stróż prawa jest coraz starszy, niekiedy bardziej marudny, zaczyna mu brakować cierpliwości, także do siebie. Zmiany są nieuniknione, a jeśli ktoś już miał przyjemność wcześniej z Salvo się spotkać, to przyjmie je z uśmiechem.

czwartek, 7 października 2021

Herman Raucher "Dom Maynarda"

Wydawnictwo Vesper od jakiegoś czasu raczy nas opowieściami grozy, starając się, aby każda publikacja była ucztą nie tylko dla ducha, ale też dla oczu. Po wielu klasycznych tytułach dobrze znanych polskim czytelnikom (m.in.: „Frankenstein”, „Mnich” czy „Dziecko Rosemary”) przyszedł czas na tytuł nad Wisłą nowy: „Dom Maynarda” autorstwa Hermana Rauchera.

poniedziałek, 3 maja 2021

Joanna Domańska "Budzenie drzew"

Niektóre debiuty zasługują na rozgłos. Gdy piszę tę opinię, książka Joanny Domańskiej w mediach niemal nie istnieje. W serwisie Lubimyczytac.pl ma jedną recenzję i pięć ocen. Na Instagramie zaledwie trzy razy pojawia się #budzeniedrzew. Zachęcam Was do zapoznania się z tym tytułem. To niewielka książeczka, ale ładunkiem emocjonalnym mogłaby oddzielić kilka pozycji. Jej lektura jest początkowo podejrzanie łatwa i przyjemna. Jednak im dalej w las, tym więcej drzew się budzi. Także tych, które były świadkami naszych, osobistych historii. Czytasz Domańską, czujesz Domańską i jej bohaterkę, a potem analizujesz swoje własne życie. I dochodzisz do wniosku, że o niektórych wydarzeniach lepiej było nie pamiętać.

sobota, 3 kwietnia 2021

C. S. Lewis "Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa"

Wymyśliłam sobie, że w 2021 roku nadrobię kilka tytułów, na które do tej pory nie miałam czasu, chęci lub sił, a także takich, które czytałam dawno temu i niemal nic z nich nie pozostało w mojej pamięci. I tym sposobem mam za sobą pierwsze spotkanie ze światem Narnii, wykreowanym przez C.S. Lewisa, kochanym nie tylko przez najmłodszych.

sobota, 28 listopada 2020

Tomasz Sobieraj "Kiosk na środku rzeki"

Bez owijania w bawełnę powiem, że z pewną dozą niechęci podchodzę do tytułów, które ukazują się dzięki self publishingowi, a właśnie w tego rodzaju działalności specjalizuje się wydawnictwo Novae Res. Zbyt często okazuje się, że debiutanci decydujący się na wydanie książki własnym kosztem po prostu nie są jeszcze gotowi na pokazanie światu swoich utworów. Są pisarzami, ale jeszcze nie w tej fazie, w której warto swoje prace pokazać czytelnikom. Warsztat jeszcze nie ten, albo po prostu zwykłe grafomaństwo… 

wtorek, 20 października 2020

Paweł Fleszar "Powódź"

Powódź nawiedza Kraków. Nieustający deszcz, podnoszący się stan Wisły, widmo paraliżu miasta. Szarówka, przygarbieni pod parasolami przechodnie, ciągłe korki i strach przed wielką wodą. Wrażenie nieuchronnej katastrofy towarzyszy bohaterom i czytelnikowi i potęguje niepokój. W tych niesprzyjających warunkach pogodowych samobójstwo popełnia Jakub - czterdziestoletni mężczyzna o specyficznej wrażliwości, miłośnik rockowych brzmień. Dawny przyjaciel Krisa, obecnie żołnierza, któremu trudno uwierzyć w samobójczą śmierć Jakuba. Pozostawiony przez niego list pożegnalny został napisany na odwrocie fotografii tajemniczej Zuzy. Kim jest Zuza? Jaki ma związek ze śmiercią Jakuba? Co skłoniło mężczyznę do targnięcia się na własne życie?

poniedziałek, 21 września 2020

Uwaga! ZABÓJCZO DOBRA KSIĄŻKA! Phillip Lewis "Ziemia przeklęta"

Nie płaczę przy czytaniu. Tym razem jednak byłam bliska łez. Z emocji zgryzłam usta. Raz rzuciłam książką w kąt. Nie mogłam się pogodzić z tym, co spotkało jednego z bohaterów. Powieść doczytywałam przed snem. Noc po niej była ciężka. Potem od rana znowu myślałam o Old Buckram, Henrym, jego ojcu, siostrze, matce… I tak przez wiele kolejnych godzin. „Ziemia przeklęta” długo po zakończeniu lektury nie dawała mi spokoju i nawet dzisiaj, chociaż dałam sobie kilka dni na przemyślenie tej książki, nie jestem w stanie podejść do niej na chłodno. Dawno żadna powieść tak mną nie poruszyła. Być może wciąż pozostaję pod jej wpływem i kiedyś dam jej inną ocenę, ale w tej chwili, w tym momencie życia, w którym się znajduję, z tym doświadczeniem czytelniczym, jakie posiadam, daję „Ziemi przeklętej” Phillipa Lewisa ocenę 5/5.

czwartek, 17 września 2020

Adam Ubertowski "Kolekcja Ringelmanna"

Współcześni twórcy kryminałów prześcigają się w pomysłach coraz bardziej oryginalnego głównego bohatera – czy to przestępcę, czy to detektywa. Do rywalizacji stanął także Adam Ubertowski, któremu nie wystarczyła wizja policjanta, agenta FBI, prywatnego detektywa czy profilera. W „Kolekcji Ringelmanna” poszedł o krok dalej i detektywem-amatorem uczynił metateoretyka – światowej sławy specjalistę od układania wielopiętrowych konstrukcji pojęciowych, doktora Figlona. Postać jest to tyleż fascynująca, co zabawna. Z bohaterem tym poczułam się związana od pierwszych stron powieści. Z uśmiechem na ustach odczytywałam pełne dziecięcej naiwności wnioski dotyczące dość błahych elementów codziennego życia. Figlon to niewątpliwie człowiek niezwykle inteligentny, szanowany w środowisku naukowym, a przy tym megaloman, przekonany o swojej wyższości nad innymi odludek, którego do działania pcha przede wszystkim obietnica pochwał. Doktor Figlon, pomimo swoich wad, nie daje się nie lubić. To taki typ introwertyka, który pomimo tego, że zraża do siebie ludzi, wciąż jest nimi otoczony i jest przez nich bardzo pozytywnie postrzegany.

czwartek, 10 września 2020

Stephen King "Joyland"

Kilka ostatnich powieści Kinga, jakie wpadły mi w ręce, sprawiło mi wiele przyjemności. Tak było z "Ręką mistrza", nie inaczej z "Przebudzeniem". Po drodze była jeszcze "Ziemia przeklęta" Phillipa Lewisa, który moim zdaniem historię poprowadził przynajmniej w takim stylu i z taką potoczystością, z jaką opowiada King. A teraz znowu król grozy i jego "Joyland".

sobota, 8 października 2016

Jørn Lier Horst "Szumowiny"

Horst po raz piąty. Niezmiennie w formie. Czytanie jego powieści to czysta przyjemność. "Szumowiny" są kolejnym dowodem na to, że norweski kryminał to strzał w dziesiątkę. Dla mnie również na to, ze literatury skandynawskiej nie trzeba się bać. Medialny bum na nią po sukcesie Larssona sprawił, że zwyczajnie się jej przestraszyłam. Powieści wydawane nakładem Smaku Słowa (Horst, Henriksen, Mjaset) są na pewno lżejszego kalibru niż trylogia "Millennium", ale nie mniej interesujące i zajmujące.

niedziela, 11 września 2016

Stephen King "Ręka mistrza"

Ponad 600 stron powieści. W tym 400 stron niekwestionowanej przyjemności oraz 200 typowego, przewidywalnego, ukochanego przez czytelników Kinga. Całość bardzo przyjemna, paradoksalnie jednak im dalej w las, tym rzadziej rosną drzewa i coraz wyraźniej widać, co znajduje się na drugim jego krańcu. Niestety, zakończenie nie stanowi niespodzianki, na którą miałam tak wielką ochotę. Nie uważam jednak, aby był to jakiś wielki mankament. Do Kinga od wielu lat podchodzę z pewnym dystansem i walczę z traktowaniem go po macoszemu, co zdarza się wielu czytelnikom.

środa, 29 czerwca 2016

Małgorzata Pośpiech "Siódmy krąg"

Drugi tom trylogii „Miasteczko” Małgorzaty Pośpiech niczym nie ustępuje pierwszemu i jest co najmniej równie wstrząsający. Co najmniej, bo pomimo tego, że od mojej lektury obu tych części minęło sporo czasu, ponieważ chciałam dać sobie chwilę na przemyślenia, wciąż nie potrafię wskazać, co byłoby dla mnie trudniejsze do zaakceptowania – historia własnej rodziny, bo w moim odczuciu tom pierwszy pt. „Miasteczko” był tomem bardzo osobistym, czy historia narodu, która w „Siódmym kręgu” jest opisywana przez Pośpiech przez pryzmat życia Edmunda Pośpiecha, ojca autorki. Obie te opowieści nie pozwalają spokojnie zasnąć.

piątek, 10 czerwca 2016

Hanna Samson "Patyk"

Zaatakował od tyłu. Jedną rękę położył mi na ustach, drugą złapał w pasie i przyciągnął do siebie. Dyszał mi w ucho. Trwałam w potrzasku, ale…

Nie mogłam się nie zainteresować książką, której powyższy fragment został zamieszczony na jej okładce. Dodatkowo na ostatniej stronie widnieje pytanie: Co się stanie, kiedy zabijesz? Miłośnik kryminałów nie mógł obok tej pozycji przejść obojętnie.

piątek, 15 kwietnia 2016

PREMIERA - Jørn Lier Horst "Ślepy trop"

Do kolejnej wydanej w Polsce powieści Horsta zasiadłam z wielkim zaciekawieniem, ponieważ pamiętałam, jak wiele radości dały mi poprzednie trzy części serii o policyjnej pracy Williama Wistinga. Nie zawiodłam się, książka trzyma poziom, do którego się przyzwyczajam.

poniedziałek, 21 marca 2016

Jeffery Deaver "Kolekcjoner skór"

Do powieści Jeffery’a Deavera zawsze podchodzę z wielką nadzieją na dobrą rozrywkę. Autor przyzwyczaił mnie już do tego, że Lincoln Rhyme i wiernie towarzysząca mu Amelia Sachs będą musieli stawić czoła jakiemuś psychopacie, który nie przestanie zabijać, póki mu się nie podłoży nogi. Że psychopata ten będzie niebezpieczny, inteligentny i przede wszystkim brutalny.

czwartek, 17 marca 2016

Cezary Łazarewicz "Elegancki morderca"

Jako krakowianka zainteresowana wszelkimi sprawami kryminalnymi, szczególnie tymi, których akcja działa się na moim podwórku, niejednokrotnie słyszałam o Władysławie Mazurkiewiczu. Co ciekawe, nigdy od innych mieszkańców Krakowa. Tacy już jesteśmy – nie wtykamy nosa w nie swoje sprawy, a kiedy jakaś wielka sensacja schodzi z pierwszych stron gazet przestajemy nią żyć, przechodzimy nad nią do porządku dziennego. Wydaje się, że dzisiaj nikt już nie pamięta o dawnych wydarzeniach.

wtorek, 17 listopada 2015

Anatomia Literackich Zbrodni 10. Od czego zacząć przygodę z kryminałem?

Jesień. Wieczory zaczynają się wcześnie, poranki następują późno. Za oknem ciemno, zimno, wieje i jeszcze do tego deszcz. Patrzysz na swoje ulubione książki. Znasz je już na pamięć i chociaż zawsze przynoszą ci taką samą radość, nie ma serca tego wieczoru sięgać po nie kolejny raz. Na najciekawsze nowości sezonu przyjdzie ci jeszcze poczekać kilka tygodni - ukażą się przed świętami. Co robić do te pory? W twojej głowie kiełkuje nieśmiały pomysł, ale nie wiesz, jak się zabrać do jego realizacji.

Jeśli tym pomysłem jest przeczytanie jakiegoś kryminału, a nie masz doświadczenia w tym gatunku i właśnie chciałbyś to zmienić, dobrze trafiłeś. Zastanów się, jakiego rodzaju rozrywki oczekujesz od kryminału i pozwól, że pomogę ci zrobić pierwsze kroki w zapoznawaniu się z tego rodzaju literaturą. Poniższe zestawienie udowadnia, że kryminał nie musi być nudny, nawet jeśli całe życie tak ci się wydawało. Zapraszam zatem do lektury! Przed nami 8 powieści, od których warto zacząć przygodę z kryminałem!

niedziela, 27 września 2015

Graeme Cameron "Zwykły człowiek"

O seryjnych mordercach napisano niezliczoną ilość książek i wydawać by się mogło, że tym samym napisano o nich już wszystko. Dlatego też do książki "Zwykły człowiek" podeszłam z pewną rezerwą. Książka jednak wciąga już od pierwszych stron. Niektóre fragmenty mogą się wydać zbyt szokujące, ale to właśnie one, zestawione z prozą życia zwykłego człowieka, jakim przecież jest także i seryjny morderca, nie pozwalają na oderwanie się od tej powieści.

poniedziałek, 14 września 2015